Strażacy i policjanci sprawdzali budynek szpitala, po anonimowym telefonie o podłożeniu ładunku wybuchowego na terenie szpitala przy ul. Witosa w Opolu.
W tym przypadku na szczęście było to zgłoszenie bardzo niewiarygodne, jednak wdrożono wszystkie procedury związane z sytuacją kryzysową – poinformowała Edyta Hanszke-Lodzińska, rzeczniczka prasowa Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu.
Po sprawdzeniu służby potwierdziły, że nie ma zagrożenia i na szczęście nie było potrzeby ewakuacji kilkuset pacjentów i pracowników.
Alarm bombowy kosztuje ciężkie tysiące.
Nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności grozi za fałszywe doniesienia. Sądy są w takich sprawach nieubłagane i rzadko zawieszają wykonanie kary.
Art. 224a. [Fałszywy alarm]
§ 1. Kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 zawiadamia o więcej niż jednym zdarzeniu,
podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15.









